All Posts By Olga Bartnik

Syndrom białej kartki | Wiersz

by

Syndrom białej kartki   syndrom białej kartki owszem posiadam – sui generis zespół objawów odwrotny od powszedniego śnieżnobiały arkusz kusi czystością pusty ekran mruga czarnym okiem cisza przed burzą – szum liści zanim lunie deszcz wena spłynie atramentem   tekst stwarza błysk sieci neuronowej tango palców na klawiaturze konstelacja znaczeń ukrytych w słowach rytm wyklaskany przy uchu stempel nieśmiertelnej duszy odciśnięty na serwetce łza na policzku czytelnika   módl się kochaj i pracuj niech błaga o ...

Anioły pod mostem | Miniatura

by

Siedziała przy stole nakrytym ceratą w holenderskie wiatraki, zastawionym pustymi butelkami po piwie i wódce. Na półmiskach z duralexu więdły resztki ogórków kiszonych i marynowanych podgrzybków, wyciągniętych przez gospodynię studenckiego przyjęcia z najgłębszego kąta szafki. Palcem kreśliła zarysy olbrzymich śmigieł wyrastających z masywnego korpusu jednego z młynów. W tę i z powrotem, w tę i ...

Pod krzyżem | Wiersz

by

Pod krzyżem Pod krzyżem na wysokości serca pękniętym na dwoje modlili się ludzie przeniknięci pokojem. Śpiewy a cappella językiem Północy wzruszonym zdobiły akcenty z każdej świata strony. Tysiącletnią tradycję na norweskiej ziemi czczą, dzieci otoczywszy ramionami swymi. Kto sam z czułością podąża do krzyża, temu cały świat się nagle przybliża. Haugesund, 7.02.2021   Inne wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, Na co ci, Kobieta, A o czym myślałeś, ...

W naszym raju | Wiersz

by

W naszym raju   Siądź obok mnie  cicho nie spłosz sroki ni ostatniego liścia co duma jeszcze z której strony jabłoni spaść z prawej – w rdzawe włosy traw  czy z lewej – w kosze pełne winnych jabłek z naszego raju   Rubbestadneset, wrzesień 2020   Inne wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, Na co ci, Kobieta, A o czym myślałeś, Dla Marysi, Piec, Kamień, Kamień II, Sukienka, Alkowa, Trzmiel, ...

Wertykalnie | Wiersz

by

WERTYKALNIE   Po latach życia w perspektywie horyzontalnej właściwej lwicy rodzącej polującej karmiącej czyszczącej  popychającej swoje młode w kierunku ich przeznaczenia Pani Specto zatęskniła do pozycji wertykalnej   Owszem jest drapieżcą to znaczy ogarnia świat na krzyż z lewa na prawo z dołu do góry – to do góry ma zasadnicze znaczenie w obliczu świadomości bycia stworzeniem skończonym z sercem które tłoczy krew ku misterium nieskończoności   Rubbestadneset, 25. stycznia 2021   Inne wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, ...

Rozumiem – można kochać | Wiersz

by

Rozumiem – można kochać   Rozumiem – można kochać cnotliwiej, głębiej, rozrzutniej: Słowem rozsypać miliard gwiazd, w oczy stworzeń Prawdę wlać  jak kroplę wina do kielicha wody. Włosy dzieci palcami gładząc zliczyć.  Imię swe wypełnić do ostatniej obietnicy. Na krzyż można iść miłością bez granic, człowieka uraczyć, zmyć grzech jego tajemnicy, choćby nie chciał, choćby za nic.     W czarne niebo patrzę, nie przestaję śnić, że pasma moich włosów z ...

Czarna | Wiersz

by

Czarna   czarna kawa czarne oczy gdzież się pani ze mną droczy drogi panie między nami trzeba przyznać nawet wyznać zaraz panu puls podskoczy co się dzieje między ust brzegami wpierw przeżyte jest myślami Rubbestadneset, 15. stycznia 2021 * Inne wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, Na co ci, Kobieta, A o czym myślałeś, Dla Marysi, Piec, Kamień, Kamień II, Sukienka, Alkowa, Trzmiel, Ty, #1082, Czarne dziury, W ogrodzie, Przyjdź, Punkt, Punkt styczny, Jutrznia, (Po)wietrze, ...