Czerwony wiersz niebo przed świtem rozlało się malinowo wstałam za późno krew nie miała szansy wymieszać się łagodnie wypełnić komórek a uderzeniem postawiła mnie do pionu później było już tylko bardziej czerwono płowa farba na końcówkach włosów córki ogień na języku pierworodnej burgund płaczu dziecięcia miąższ pomidora rozlał się po stole skórka sterczy na boki jak moje myśli rumień truskawki na kromce chleba rozcieńczam mlekiem płaty jasnoczerwonej farby łuszczą ...
PRZECZYTAJ TAKŻE
sobota, 3 stycznia, 2026
Życie v. 2026
sobota, 29 czerwca, 2024
Prosta dziewczyna | Miniatura
sobota, 29 czerwca, 2024
