Tag #jestempisaniem

Kamień | Wiersz

by

Kamień     Pewnego dnia przechodząc zieloną doliną minął kamień na drodze co leżał i ginął w traw soczystej głębi zatrzymał się przysiadł pomyślał – do diaska prawiem go wyminął – jak ważna jest uwaga w podróży godzinie – to co cię dostrzeże, to cię nie ominie   Gwałtowne się uczucia we wnętrzu zrodziły gdy kamień pieścił z mocą bez użycia siły skalistą strukturę przenikał palcami aż się istnień swoich zmienili rolami byt ...

Piec | Wiersz

by

PIEC   Piec rozpala wieczorem po dnia chłodnego godzinach rozgarnia popiół umarły pobladłą gniecie gazetę    Słowa wczoraj spisane  dziś jak sny zapomniane polana w stos składa ofiarny czekają iskry westchnienia co żaru nagłym podmuchem odmieni ich stan skupienia   Górna nisza pracuje  dolną wciąż drzemka kołysze  ciąg powietrza zaświszcze w marzeń ceglane zacisze   Ciśnie, zaleje gorączką myśli perły siostrzane snuciem historii zajęte tęsknotą za drugim ciałem  bliskim do bólu jak własnym   Idziesz, kroki słyszę niespieszne na schodach krętych dębowych lada chwila ...