Kamień Pewnego dnia przechodząc zieloną doliną minął kamień na drodze co leżał i ginął w traw soczystej głębi zatrzymał się przysiadł pomyślał – do diaska prawiem go wyminął – jak ważna jest uwaga w podróży godzinie – to co cię dostrzeże, to cię nie ominie Gwałtowne się uczucia we wnętrzu zrodziły gdy kamień pieścił z mocą bez użycia siły skalistą strukturę przenikał palcami aż się istnień swoich zmienili rolami byt ...
Piec | Wiersz
PIEC Piec rozpala wieczorem po dnia chłodnego godzinach rozgarnia popiół umarły pobladłą gniecie gazetę Słowa wczoraj spisane dziś jak sny zapomniane polana w stos składa ofiarny czekają iskry westchnienia co żaru nagłym podmuchem odmieni ich stan skupienia Górna nisza pracuje dolną wciąż drzemka kołysze ciąg powietrza zaświszcze w marzeń ceglane zacisze Ciśnie, zaleje gorączką myśli perły siostrzane snuciem historii zajęte tęsknotą za drugim ciałem bliskim do bólu jak własnym Idziesz, kroki słyszę niespieszne na schodach krętych dębowych lada chwila ...



