Tag #jestempisaniem

Komoda pamięci | Miniatura

by

Pod powiekami mam galaktykę wspomnień. Wszystko co przeżyte, pozostaje w meandrach pamięci. Moją wyobrażam sobie jako przepastną komodę, w której licznych szufladkach piętrzą się sekretne pamiętniki... miłosne listy... drobno zapisane fiszki obietnic... karteluszki z urwanymi w pół zdaniami... pocztówki z obrazami miejsc, nastrojów, kolorów – gwiazdozbiory jednego życia. Pomaga mi systematyczne ich katalogowanie według okresów, ...

Na rogu | Wiersz

by

Na rogu   Czekam na ciebie na rogu ulicy spowita niewidzialnym płaszczem tajemnicy jak żul godzinami bujając się stoję żebrzę o grosz uwagi, już nawet nie twojej.     Usta pociągnięte karminowym złotem może mnie dostrzeżesz podbiegniesz z furkotem skrzydeł swoich lśniących, układnie złożonych w cudze wargi zapatrzonych.     Wydarta jak kartka blada ulubionej książki łopoczę na wietrze, brakuje mi wstążki by chwycić i na powrót wkleić – tylko dwie ...

Schody II | Wiersz

by

Schody II   Ki diabeł mnie podkusił wygodnie, ciepło jechać blaszaną pozytywką zamiast iść na dziewiąte piętro ding dong na każdym piętrze rozwarcie wsiadamy zamknięcie coraz ciemniej i ciaśniej każdy udaje, że sam tam stoi nie ociera się o obce rękawy i spiczaste kąty aktówek przypadkowość spotkań spojrzeń mrugnięć dotyku uśmiechy wysłane do własnych myśli odbite od aluminiowych ścian przycisków, poręczy trafiają do kogoś przez przypadek mówią w życiu nie ma przypadków są liny na których zawieszona ...

Schody | Wiersz

by

Schody klatka moich marzeń ma lukarnę w dachu i wiele pięter wgłąb wzwyż wszerz niekoniecznie zagubić się nie chcę każdy schodek jak oddech podarowane sekundy życia obniża ciśnienie krwi spala tłuszcz wrażliwych nie naraża na stanie w windzie obok obcych min i zapachów na klatce schodowej miniesz mnie pozdrowisz skinieniem głowy i uśmiechem zrozumienia na niezatłoczonej twarzy Rubbestadneset, 8.09.2020 Wybrane wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, Na co ci, Kobieta, A o czym myślałeś, Dla Marysi, Piec, ...

Cywilizacja | Refleksja

by

CYWILIZACJA     Cywilizacja – stempel odbity ludzką ręką na twarzy wszechświata. Nie jedna, nie trzy, a siedem. W ludzkich żyłach tętniła kiedyś krew, ożywała w kamieniu węgielnym, innym niż wszystkie kamienie na drodze, i gęstej zaprawie z piachu, jaj kurzych i marzeń o wielkości. I murowali, murowali, murowali dniami, latami, dekadami, pokoleniami... aż powstały krzemienne ostrza i puchary lejkowate, pismo, kalendarz, filozofia grecka, prawo rzymskie, gotyckie katedry ...

(Po)wietrze | Wiersz

by

(Po)wietrze     Po wietrze przeszłam o poranku, powiało od morza – mżyło, cięło  postawiłam kołnierz, wcisnęłam głębiej kapelusz – za duży, nie mój, lecz twój. Zostawiłeś go, gdy wyszedłeś o świcie, a może to ja wyszłam, uwieszona z płaczem na jej ramieniu? Cud niepamięci.     Pamiętam po wietrze leciały ptaki kluczem. Wracały z krainy zorzy i głodu. Czy podejmą powrotną wędrówkę tylko dla żeru –  krzaków i drzew ciasno ...

Jutrznia | Wiersz

by

Jutrznia   brzask pod powiekami budzika blaszany śpiew twarze dzieci nad nami zza okna szepty drzew pomiędzy kanapkami płyną łańcuszki słów skarpet książek zeszytów pełen błękitny uśmiech twój kroję jabłka w plastry marmolady gruby słój głodu życia naszej hałastry rój nie czuję przed pierwszą kawą że dnia dosięgła mnie włócznia tnę śniadaniowy papier moja twoja nasza jutrznia   Tobie 💙 Rubbestadneset, 1. września 2020   Wybrane wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, Na co ci, Kobieta, A o czym myślałeś, ...