All Posts By Olga Bartnik

Mural girl | Wiersz

Mural girl     Mijasz mnie co dzień jak obcy, ramię w ramię, skóra przy skórze. Wyjęta ze snów twoich nocy tkwię magicznym zaklęciem na murze.   Gdy miejskiej dżungli wdychasz woń, na krawężniku głowę składam.  Przy dźwięku syren co gładzi mą skroń, rozklejoną duszę spowiadam.   Jak człowiek co rósł bez atencji składa klatki pamięci w przezroczach, nieruchoma po skraj egzystencji tęsknię, by ożyć w twych oczach.     Rubbestadneset, 20. lutego 2021 * Wiersz ...

Talitha kum | Wiersz

Talitha kum   Uciekam się do Ciebie upadam przygnieciona własną kruchością dobiega mnie głos woła na jawie w snach Talitha kum biegnę zaszłam tak daleko – myślę budzę się na progu świątyni autostrad gigabajtów person którym nie uścisnęłam ręki nie wiem jak drży im powieka gdy kochają kłamią  plaster czasu płynie cierpliwie aż stanę u bram Twojego królestwa odkryję na nowo prawdę że ono nie jest z tego świata   przecież dlatego  uciekam się do Ciebie   Rubbestadneset, 20. lutego ...

Pani Kicia | Wiersz

Pani Kicia   Czy to się wydarzy? czy to przyjdzie na mnie że będę mogła powiedzieć: dziś się sobą stałam? Ponad wszelkie półcienie w jedwab obleczone spotrafię popatrzeć i stwierdzić że one tło ledwie stanowią dla mojej istoty co się oczom twoim wyłania cała w morskiej pianie jak Ewa dnia pierwszego? – jakoś widzieć ją wyszłą z wody wolę, niż powstałą z żebra adamowego.   Czy to się kiedyś stanie? Czy kiedyś ...

O rybaku i złotej rybce | Miniatura

  – Bolało? – Bolaało. – potwierdziłem. Co miałem powiedzieć? Skłamać, by myślała, że jestem jakimś śmakim bohaterem? Lepiej dla niej, żeby wiedziała, że wszystko, nawet miłość, ma swoją cenę. Cenę bólu. Ten był jakiś taki śmaki, w sumie do zdzierżenia. Wystarczyło zacisnąć zęby. Dziara pytał czy chcę drewienko, albo kawałek skóry między zęby. Głupie jakieś takie ...

Tatuaż | Wiersz

Tatuaż     zróbmy sobie tatuaż – smoka, lilię, powój na nadgarstku, białej stronie uda węża na karku, anioła za uchem  gdzie najzuchwalej pulsuje krew  cierpieć i pięknieć w jednym czasie człowiek nie zwierz, kocha rytuały     wydziergajmy pajęcze linie wokół oczu i papilarne na dłoniach głodni znaczeń odciśnijmy siebie w sobie może to nas uchroni przed unicestwieniem jak zaklęcie dzikich     zróbmy sobie tatuaż na otwartym sercu może coś poczujemy wyryjemy swoje  i mi ...

Klatka | Wiersz

Klatka   nim spojrzała w okno wyłuskała z sennej pamięci smak słodkiego zielonego groszku zapach konwalii dzwony na majówkę mokry nos foksteriera na policzku pierwsze pocałunki w pędzącym pociągu rozgwieżdżone niebo ostatnią kroplę tanicznego wina klucz nie do pary hardość nieubłaganych drzwi zamkniętych na cztery spusty czy ktoś zapomniał o jej istnieniu – czy to tylko zły sen zrośnięte usta krzyczeć nie wypadało pobudzić sąsiadów złożyła głowę na betonowej poduszce schodów szczeble ...

Syndrom białej kartki | Wiersz

Syndrom białej kartki   syndrom białej kartki owszem posiadam – sui generis zespół objawów odwrotny od powszedniego śnieżnobiały arkusz kusi czystością pusty ekran mruga czarnym okiem cisza przed burzą – szum liści zanim lunie deszcz wena spłynie atramentem   tekst stwarza błysk sieci neuronowej tango palców na klawiaturze konstelacja znaczeń ukrytych w słowach rytm wyklaskany przy uchu stempel nieśmiertelnej duszy odciśnięty na serwetce łza na policzku czytelnika   módl się kochaj i pracuj niech błaga o ...