Tag #jestempisaniem

Czarne dziury | Wiersz

by

Czarne dziury   Czarne dziury sine sznury z sufitu zwisają nad głową dyndają skręcane odręcznie klęczeć każą wdzięcznie siarką posypanej nadziei złachanej      Za gardło chwyta smuta niewyżyta pazurami trzyma do ucha się zżyma szepcze próżności od których wnętrzności aż się wywracają z klatki wypadają     Pisują wiersze niedobre lecz pierwsze  myśli w rym składają w gębę uderzają każdego co przechodzi nic to nie obchodzi skóra i wnętrzności dla igrzysk ...

Poczekalnia | Miniatura

by

  Poczekalnia. Siedziała w pustej poczekalni prywatnego gabinetu naprotechnologii: Klokke i spółka. Lustrowała sterylnie szare ściany. Od podłogi wyłożonej laminatem odcinała je cienka linia. Laura czuła się znudzona czekaniem, popatrywała teraz na starannie opiłowane paznokcie. Zabębniła palcami o tekturową teczkę, w której zmieściła komplet wyników badań z ostatniego kwartału i nadzieje złożone między kartkami jak płatki ...

Anioł w rogu pokoju | Miniatura

by

  Pamiętam go dobrze. Skulony czyścił swoje brudne skrzydła każdego wieczoru, w rogu mojego pokoju. Tuż pod małym drewnianym krzyżykiem, który wziąłem z domu babci, gdy umarła. Nie pamiętam czy pojawił się wówczas, czy zasiedział to miejsce już wcześniej. Furkotał trochę tymi piórami, więc na początku się go bałem. Nie mówił, nie reagował na mnie w ...

Trzmiel | Wiersz

by

Trzmiel   Będę cię całować aż siądziesz  z ustami rozwartymi nienasyconymi kłódkę serca otworzysz  myśli na chmur pierzu zawiesisz nad góry szczytem będziesz mój na chwilę  świat zostawisz  samotność we dwoje wybierzesz choć na godzinę, garść minut na łące za domem zalegniesz w trawie dasz się połaskotać mleczowi w ucho bąk buczący przeleci nisko nad czołem niestrapionym motyl na nosie ci usiądzie trzmiel włochaty gniazdo uwije  – znak szczęścia  pod belką stropową naszego tarasu będziesz patrzył każdego dnia jak toczy swój plaster bzyczy ...

Sukienka | Wiersz

by

SUKIENKA   Sukienka  nigdy nie jest  tylko odzieniem muślinem guzikiem falbanką lecz odbiciem duszy którą we wnętrzu nosisz  znosisz taszczysz dźwigasz jak wór pokutny jutowy od szyi po kostki albo jak skrzydła motyla stoisz przed lustrem i szafą rozwartą trzecią minutę godzinę już czwartą światło ci do duszy zagląda przez ramię umiesz się zapatrzyć zasłonić wybraniem stroju jak pancerzem pewna że świat cały na kolana powalisz płomieniem rozpalisz wiesz co ludziom robi  z oczami komu włazi  za kołnierz za skórę czasami drży tęsknotą dręczona druga dusza zdrożona       ...

Tango | Wiersz

by

Tango   Zajrzyj mi w oczy złodzieju uśmiechów ukradkiem rzuconych jak chusteczka pochwyć nim upadnie na parkiet ostygnie łza zaschnięta za cienkie ramiączko szarp gwałtowniku słodki przyciągnij na zabój miłości głodny chwyć jak dzban za ucho ja wszystko uniosę nie uronię ni kropli wina  nie moja nie twoja  że się zdarzyło że się nie stało że się rozeszło  po kościach winobranie winogranie mięśnia serca wibrowanie tango ramion klin pleców łuk ciał osi wirowanie volcada colgada od się – do się przyciąganie dłoni w dłoń wpasowanie klatka stop tętno kroków ...

Dusze | Wiersz

by

Dusze     Po nocy dzień zajaśnieje po kłótni nastanie zgoda spod śniegu wystrzeli ku słońcu tętniącym pulsem przyroda zranione życiem serca  rozpięte ramiona kołyszą pustką łkając zaśniemy opatuleni ciszą     Kalejdoskop naszych ran składa się co dzień inaczej dziś ważniejsze to co masz jutro – jak istniejesz znaczy słone łzy twe stopy myją byś o cudzych nie zapomniał i utulił jak niczyją duszę z gliny w dłoniach ogrzał     Wyrwał ją z głuchej czeluści niemiłości obojętnej rozbił ...