Poczekalnia. Siedziała w pustej poczekalni prywatnego gabinetu naprotechnologii: Klokke i spółka. Lustrowała sterylnie szare ściany. Od podłogi wyłożonej laminatem odcinała je cienka linia. Laura czuła się znudzona czekaniem, popatrywała teraz na starannie opiłowane paznokcie. Zabębniła palcami o tekturową teczkę, w której zmieściła komplet wyników badań z ostatniego kwartału i nadzieje złożone między kartkami jak płatki ...
Anioł w rogu pokoju | Miniatura
Pamiętam go dobrze. Skulony czyścił swoje brudne skrzydła każdego wieczoru, w rogu mojego pokoju. Tuż pod małym drewnianym krzyżykiem, który wziąłem z domu babci, gdy umarła. Nie pamiętam czy pojawił się wówczas, czy zasiedział to miejsce już wcześniej. Furkotał trochę tymi piórami, więc na początku się go bałem. Nie mówił, nie reagował na mnie w ...
Dziecko | Wiersz
DZIECKO Dziecko śpi na ramieniu matki jak ptak na gałęzi pod ciężkimi powiekami marzenia swe więzi. Pierwsze kroki stawia chwytając spódnicy ojciec mu uchyla świata tajemnicy. Najpierw nie wypowie w tysiącu językach nim tak zapłonie w oczu ognikach. Tańczy gdy płaczesz, śmieje się gdyś w złości życia smak, kolory czerpie z niewinności. Patrzy i kochać to co jest się uczy nazywa prostym słowem co rodzi się ...
Mówię tylko szeptem | Recenzje Głębi
O sprawach najważniejszych mówi się tylko szeptem. Poezja jest szczególnym rodzajem literatury. Nie wystarczy ją czytać. Z nią się obcuje, przebywa się w jej obecności, wśród słów, fraz, znaczeń, w przestrzeni między słowami. Sam pomysł by być poetą, czyli człowiekiem, który swą myśl, obserwację, doświadczenie wkłada w pisaną formę zwartą, skondensowaną, odsłaniającą to czym żyje jego ...
Trzmiel | Wiersz
Trzmiel Będę cię całować aż siądziesz z ustami rozwartymi nienasyconymi kłódkę serca otworzysz myśli na chmur pierzu zawiesisz nad góry szczytem będziesz mój na chwilę świat zostawisz samotność we dwoje wybierzesz choć na godzinę, garść minut na łące za domem zalegniesz w trawie dasz się połaskotać mleczowi w ucho bąk buczący przeleci nisko nad czołem niestrapionym motyl na nosie ci usiądzie trzmiel włochaty gniazdo uwije – znak szczęścia pod belką stropową naszego tarasu będziesz patrzył każdego dnia jak toczy swój plaster bzyczy ...
Alkowa | Wiersz
Alkowa W hukaniu sowy w wiatrem włosów czesaniu w krokusów pąsie w dziecięcym wezwaniu w porannym dąsie w galopie na cztery końskie podkowy w wieczornym pląsie w żagla na wietrze wąsie w ziaren piasku skrzypieniu na krynickiej plaży w wiosennych kropel pocałunkach na twarzy w książki stronach słońcem zażółconych w porannej kawy ziarnach zmielonych w półcieniach cieni naszymi ciałami zrodzonych w liściku pod drzwiami wsuniętym przed świtem nim wzrokiem złowię oczu twych błękit mglisty firanka przywieje północną bryzą morał przejrzysty... najczulszy ...
Sukienka | Wiersz
SUKIENKA Sukienka nigdy nie jest tylko odzieniem muślinem guzikiem falbanką lecz odbiciem duszy którą we wnętrzu nosisz znosisz taszczysz dźwigasz jak wór pokutny jutowy od szyi po kostki albo jak skrzydła motyla stoisz przed lustrem i szafą rozwartą trzecią minutę godzinę już czwartą światło ci do duszy zagląda przez ramię umiesz się zapatrzyć zasłonić wybraniem stroju jak pancerzem pewna że świat cały na kolana powalisz płomieniem rozpalisz wiesz co ludziom robi z oczami komu włazi za kołnierz za skórę czasami drży tęsknotą dręczona druga dusza zdrożona ...







