Tag #Głębia

(Po)wietrze | Wiersz

by

(Po)wietrze     Po wietrze przeszłam o poranku, powiało od morza – mżyło, cięło  postawiłam kołnierz, wcisnęłam głębiej kapelusz – za duży, nie mój, lecz twój. Zostawiłeś go, gdy wyszedłeś o świcie, a może to ja wyszłam, uwieszona z płaczem na jej ramieniu? Cud niepamięci.     Pamiętam po wietrze leciały ptaki kluczem. Wracały z krainy zorzy i głodu. Czy podejmą powrotną wędrówkę tylko dla żeru –  krzaków i drzew ciasno ...

Jutrznia | Wiersz

by

Jutrznia   brzask pod powiekami budzika blaszany śpiew twarze dzieci nad nami zza okna szepty drzew pomiędzy kanapkami płyną łańcuszki słów skarpet książek zeszytów pełen błękitny uśmiech twój kroję jabłka w plastry marmolady gruby słój głodu życia naszej hałastry rój nie czuję przed pierwszą kawą że dnia dosięgła mnie włócznia tnę śniadaniowy papier moja twoja nasza jutrznia   Tobie 💙 Rubbestadneset, 1. września 2020   Wybrane wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, Na co ci, Kobieta, A o czym myślałeś, ...

Czy jest coś więcej? | Wiersz

by

Czy jest coś więcej?   Było dziwnym dzieckiem – nieobecnym w miejscu zamieszkania. W znanych twarzach szukało rysów tych, co odeszli – zostać nie chcieli. Huśtało się z całych sił, by za drzew ekranem dojrzeć czego oczy nie widzą – Czy jest tam coś więcej?     Próg szkoły mijało razem z dzwonkiem –  krat i wolności heroldem. Wybierało nie widzieć wzroku belfrów, uniesionych ust ...

Wilczyca | Miniatura

by

Wilczyca Powieść jest jak dziecko. Piąte. Ma na imię Sara. Pamiętam życie wszystkich moich dzieci we mnie. Rozkosz poczęcia. Uczucie, że nie jest się tylko sobą. Nastroje i urojenia. Podskórną oczywistość istnienia innego człowieka. Pierwsze motyle ruchy i sążniste kopniaki. Ślady łokci wypychające moją napiętą jak płótno na blejtram skórę. I wiem, że ktoś we mnie właśnie ...

Korpowamp | Opowiadanie

by

Korpowamp – fragment opowiadania   Zawsze chciała być korpowampem. Nie jedną z tych cichych szarych myszek, które przemykają niezauważone przez nikogo po korytarzach. Raczej królową – matką, strażniczką korporacyjnej pasieki, do której lgną trutnie i korporacyjne robotnice. Po co? Po radę, po dojścia, po klucz, który otwiera każde firmowe drzwi, każdą burzę mózgów, każde posiedzenie zarządu. Ich ...

Kolekcjonerka marzeń | Opowiadanie

by

Kolekcjonerka marzeń – fragment opowiadania   Tylu ludzi żyje marzeniami, po które nigdy nie sięga. Rozgałęziają się one w ich głowie, zapuszczają korzenie, rodzą opasłe pnie, mocarne konary i gałęzie, które pnąc się ku słońcu, tworzą misterną koronkę złudzeń. Tu wiatr szumi w liściach, a ptaki wyśpiewują swoje trele. Jak wiadomo – dwa ptaki nigdy nie śpiewają tej ...

Punkt styczny | Wiersz

by

Punkt styczny   Człowieka do sedna poprowadzi  tylko doświadczenie nieszczęśliwych Miłości, obumarłych Nadziei, utraconych Wiar, cnót wielokrotnie skrwawionych  aż się nauczy...   Zatacza kręgi po kamieniach wrzuconych do wody życia – nie jest kamieniem, który znienacka przecina gładką taflę,  ani wodą, która nie wzbrania się przyjąć w swoje głębiny niespodziewanego gościa z innego wymiaru, ani okręgiem, co łagodną symfonią fal  kreśli echa spotkania bytów.   Jest punktem stycznym, zderzeniem płaszczyzn istnień, momentem zetknięcia materii ...