Tag #wiersz

Czarne dziury | Wiersz

by

Czarne dziury   Czarne dziury sine sznury z sufitu zwisają nad głową dyndają skręcane odręcznie klęczeć każą wdzięcznie siarką posypanej nadziei złachanej      Za gardło chwyta smuta niewyżyta pazurami trzyma do ucha się zżyma szepcze próżności od których wnętrzności aż się wywracają z klatki wypadają     Pisują wiersze niedobre lecz pierwsze  myśli w rym składają w gębę uderzają każdego co przechodzi nic to nie obchodzi skóra i wnętrzności dla igrzysk ...

1082 | Wiersz

by

1082   #1082 to piękna liczba szczególnie jak się lubi parzyste człowiek łączy się w pary by przetrwać nieznośne życie znośnym uczynić a nawet piękna uszczknąć co leży w trawie świszczy z wiatrem nad polami liście strąca z drzew lubię i liczby bez pary prawdę mówią o tych co się nie lubią podpierać za ręce iść przez świat kłują w oczy jak kapliczki przydrożne czekają na kogoś? czy świadome tego skąd się ...

Dziecko | Wiersz

by

  DZIECKO    Dziecko śpi na ramieniu matki jak ptak na gałęzi pod ciężkimi powiekami marzenia swe więzi. Pierwsze kroki stawia chwytając spódnicy ojciec mu uchyla świata tajemnicy. Najpierw nie wypowie w tysiącu językach nim tak zapłonie w oczu ognikach. Tańczy gdy płaczesz, śmieje się gdyś w złości życia smak, kolory czerpie z niewinności. Patrzy i kochać to co jest się uczy nazywa prostym słowem co rodzi się ...

Trzmiel | Wiersz

by

Trzmiel   Będę cię całować aż siądziesz  z ustami rozwartymi nienasyconymi kłódkę serca otworzysz  myśli na chmur pierzu zawiesisz nad góry szczytem będziesz mój na chwilę  świat zostawisz  samotność we dwoje wybierzesz choć na godzinę, garść minut na łące za domem zalegniesz w trawie dasz się połaskotać mleczowi w ucho bąk buczący przeleci nisko nad czołem niestrapionym motyl na nosie ci usiądzie trzmiel włochaty gniazdo uwije  – znak szczęścia  pod belką stropową naszego tarasu będziesz patrzył każdego dnia jak toczy swój plaster bzyczy ...

Alkowa | Wiersz

by

Alkowa     W hukaniu sowy w wiatrem włosów czesaniu w krokusów pąsie w dziecięcym wezwaniu w porannym dąsie w galopie na cztery końskie podkowy w wieczornym pląsie w żagla na wietrze wąsie w ziaren piasku skrzypieniu na krynickiej plaży w wiosennych kropel  pocałunkach na twarzy w książki stronach  słońcem zażółconych w porannej kawy ziarnach zmielonych w półcieniach cieni naszymi ciałami zrodzonych w liściku pod drzwiami wsuniętym przed świtem nim wzrokiem złowię oczu twych błękit mglisty firanka przywieje północną bryzą morał przejrzysty... najczulszy ...

Sukienka | Wiersz

by

SUKIENKA   Sukienka  nigdy nie jest  tylko odzieniem muślinem guzikiem falbanką lecz odbiciem duszy którą we wnętrzu nosisz  znosisz taszczysz dźwigasz jak wór pokutny jutowy od szyi po kostki albo jak skrzydła motyla stoisz przed lustrem i szafą rozwartą trzecią minutę godzinę już czwartą światło ci do duszy zagląda przez ramię umiesz się zapatrzyć zasłonić wybraniem stroju jak pancerzem pewna że świat cały na kolana powalisz płomieniem rozpalisz wiesz co ludziom robi  z oczami komu włazi  za kołnierz za skórę czasami drży tęsknotą dręczona druga dusza zdrożona       ...

Tango | Wiersz

by

Tango   Zajrzyj mi w oczy złodzieju uśmiechów ukradkiem rzuconych jak chusteczka pochwyć nim upadnie na parkiet ostygnie łza zaschnięta za cienkie ramiączko szarp gwałtowniku słodki przyciągnij na zabój miłości głodny chwyć jak dzban za ucho ja wszystko uniosę nie uronię ni kropli wina  nie moja nie twoja  że się zdarzyło że się nie stało że się rozeszło  po kościach winobranie winogranie mięśnia serca wibrowanie tango ramion klin pleców łuk ciał osi wirowanie volcada colgada od się – do się przyciąganie dłoni w dłoń wpasowanie klatka stop tętno kroków ...