Schody | Wiersz

by

Schody klatka moich marzeń ma lukarnę w dachu i wiele pięter wgłąb wzwyż wszerz niekoniecznie zagubić się nie chcę każdy schodek jak oddech podarowane sekundy życia obniża ciśnienie krwi spala tłuszcz wrażliwych nie naraża na stanie w windzie obok obcych min i zapachów na klatce schodowej miniesz mnie pozdrowisz skinieniem głowy i uśmiechem zrozumienia na niezatłoczonej twarzy Rubbestadneset, 8.09.2020 Wybrane wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, Na co ci, Kobieta, A o czym myślałeś, Dla Marysi, Piec, ...

Cywilizacja | Refleksja

by

CYWILIZACJA     Cywilizacja – stempel odbity ludzką ręką na twarzy wszechświata. Nie jedna, nie trzy, a siedem. W ludzkich żyłach tętniła kiedyś krew, ożywała w kamieniu węgielnym, innym niż wszystkie kamienie na drodze, i gęstej zaprawie z piachu, jaj kurzych i marzeń o wielkości. I murowali, murowali, murowali dniami, latami, dekadami, pokoleniami... aż powstały krzemienne ostrza i puchary lejkowate, pismo, kalendarz, filozofia grecka, prawo rzymskie, gotyckie katedry ...

Harmonia spojrzenia – Anna Hnatyszak | Wywiad Głębi

by

Harmonia spojrzenia   Olga Bartnik: Ania, witaj w przestrzeni Głębia. Znamy się tylko z widzenia – można wyśpiewać, a poważnie – to z jednej z grup mastermind na Facebooku. Anna Hnatyszak: Witaj Olgo!    OB: Gdy zobaczyłam Twoje fotografie, siadłam i nie mogłam oderwać wzroku. Karmią czystością formy, harmonią. Są jak sobotni poranek – koją duszę. Doskonale balansujesz pomiędzy kolorem a ...

(Po)wietrze | Wiersz

by

(Po)wietrze     Po wietrze przeszłam o poranku, powiało od morza – mżyło, cięło  postawiłam kołnierz, wcisnęłam głębiej kapelusz – za duży, nie mój, lecz twój. Zostawiłeś go, gdy wyszedłeś o świcie, a może to ja wyszłam, uwieszona z płaczem na jej ramieniu? Cud niepamięci.     Pamiętam po wietrze leciały ptaki kluczem. Wracały z krainy zorzy i głodu. Czy podejmą powrotną wędrówkę tylko dla żeru –  krzaków i drzew ciasno ...

Jutrznia | Wiersz

by

Jutrznia   brzask pod powiekami budzika blaszany śpiew twarze dzieci nad nami zza okna szepty drzew pomiędzy kanapkami płyną łańcuszki słów skarpet książek zeszytów pełen błękitny uśmiech twój kroję jabłka w plastry marmolady gruby słój głodu życia naszej hałastry rój nie czuję przed pierwszą kawą że dnia dosięgła mnie włócznia tnę śniadaniowy papier moja twoja nasza jutrznia   Tobie 💙 Rubbestadneset, 1. września 2020   Wybrane wiersze: Tango, Wrażliwość mężczyzny, Ubiorę się, Na co ci, Kobieta, A o czym myślałeś, ...

Czy jest coś więcej? | Wiersz

by

Czy jest coś więcej?   Było dziwnym dzieckiem – nieobecnym w miejscu zamieszkania. W znanych twarzach szukało rysów tych, co odeszli – zostać nie chcieli. Huśtało się z całych sił, by za drzew ekranem dojrzeć czego oczy nie widzą – Czy jest tam coś więcej?     Próg szkoły mijało razem z dzwonkiem –  krat i wolności heroldem. Wybierało nie widzieć wzroku belfrów, uniesionych ust ...

Wilczyca | Miniatura

by

Wilczyca Powieść jest jak dziecko. Piąte. Ma na imię Sara. Pamiętam życie wszystkich moich dzieci we mnie. Rozkosz poczęcia. Uczucie, że nie jest się tylko sobą. Nastroje i urojenia. Podskórną oczywistość istnienia innego człowieka. Pierwsze motyle ruchy i sążniste kopniaki. Ślady łokci wypychające moją napiętą jak płótno na blejtram skórę. I wiem, że ktoś we mnie właśnie ...

Najczęściej komentowane

Dwie dusze, dwa pióra. Miniatura | Misiak

czwartek, 14 maja, 2020

Drogi Czytelniku,   Oddaję w Twoje ręce gorącą miniaturę, która powstała w finale konkursu Dwie dusze, dwa ...

Monika Pertek-Koprowska | Wywiady Głębi

sobota, 7 marca, 2020

... liryka jest dla mnie formą autoterapii. Pozwala zaglądać w głąb siebie, pomaga przepracowywać problemy, ...

Dzień ostatni? | Miniatura

poniedziałek, 27 kwietnia, 2020

  Nagle serce zwalnia, mdleje, zamiera, by poderwać się ostatnim łopotem. Gdyby nie żebra, to by ...