Pani Specto jedzie dalej na Północ | Wiersz

Pani Specto jedzie dalej na Północ

 

W poszukiwaniu dotyku Boga

olśnienia katharsis

Pani Specto jedzie dalej na Północ

do krainy białego cienia

nie wie czy wyjdzie stamtąd żywa

czy uleci z parą oddechu

 

 

Patrzy wkoło bezkres

białe niebo ze śniegiem się miesza

marnotrawstwo przestrzeni – myśli

wujaszek Stalin miał plan zagospodarowania

uczył swoje dzieci –

ascezy ciała

kartkowania niezapisanych stron duszy 

wyrywał z butów

pakował w wagony

wywoził mocą

dekretów

cyrografów wypisanych ludzką krwią

na śniegu 

w skowycie ciszy

rzuconych

w połać chmur na ziemioskłonie 

 

 

To przetrzymasz wszystko przeżyjesz

czy idzie o to by przeżyć

czasem umrzeć

zawsze zmartwychwstać

czy o to by nie oślepnąć

nie zgubić wewnętrznego kompasu

tam gdzie brak kierunku

taniec głupca na białej sali

 

Ps. Pamiętać o przeciwsłonecznych okularach

 

Rubbestadneset, 12. stycznia 2021

*
Wszystkie prawa zastrzeżone

Napisz pierwszy komentarz.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.